Karbon, kolory i kilometraż. Co dalej z technologią biegową?
Szacowany czas czytania: 15 minut
W drugiej części naszej rozmowy z Albertem Waśniewskim zagłębiamy się w temat karbonowych płytek, mitów biegowych i nadchodzących premier technologicznych. Rozmawiamy o tym, czy warto inwestować w startówki już na początku przygody z bieganiem, jak rozpoznać moment wymiany butów oraz dlaczego kolor ubrań może mieć znaczenie większe, niż się wydaje. Dowiesz się też, które modele mogą zdominować sezon 2025 – i czy przyszłość biegania to druk 3D, ekologia, a może jeszcze coś, czego się nie spodziewamy.
– Wracając, Asics odgrywa znaczące role na rynku. A powiedz mi, jakie masz podejście do butów z płytkami karbonowymi – czy warto zainwestować w taki sprzęt, nawet jeśli ktoś dopiero zaczyna przygodę z bieganiem? Jak wybierają klienci? Pytam, bo często można spotkać ludzi którzy biegają w butach startowych tak po prostu.

Asics jest bez wątpienia znaczącą marką na rynku biegowym. To nie budzi żadnych wątpliwości. Asics Nimbus, Kayano, Cumulus i GT-2000 to prawdziwe ikony tej marki!
Jeśli chodzi o buty z płytką carbonową, moim zdaniem stanowią one opcję dla osób, które biegają i chcą przyspieszyć. Nigdy nie polecam takich butów dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z bieganiem. Jeśli zapytasz, dlaczego, odpowiem, że buty te zazwyczaj wyposażone są w sprężystą i dynamiczną piankę o krótszej trwałości. Poza tym są one przeznaczone dla biegaczy, którzy utrzymują szybsze tempo – około 04:15 min/km lub szybciej. Nie widzę sensu biegania w takich butach przy wolniejszym tempie.
Biomechanika jest tutaj inna – chodzi również o to, aby płytka „oddawała”.
– Czy uważasz, że twórcy nowych modeli butów do biegania idą w kierunku maksymalnej amortyzacji i czy to prawidłowy kierunek?
Pytasz, czy idą w tym kierunku?
Owszem, jest to tendencja widoczna od około 2–3 lat. Często spotyka się biegaczy, którzy oczekują maksymalnej amortyzacji ze względu na bezpieczeństwo stawów, ale także dla komfortu. Myślę, że ten komfort jest kluczowy dla bardzo dużej grupy biegaczy, szczególnie tych początkujących lub tych, którzy biegali w niewłaściwym obuwiu.
Może wydać Ci się to śmieszne, ale naprawdę spotykam takie osoby na swojej drodze zawodowej. W związku z tym zawsze staram się uświadamiać biegaczy, jak ważny jest dobór prawidłowych butów biegowych. Czy produkcja butów z dużą amortyzacją to dobre rozwiązanie…?
Osobiście nie lubię butów z dużą amortyzacją. Nawet na długich wybiegach zdarza mi się zakładać buty z mniejszą amortyzacją niż te z większą. Nie lubię uczucia zapadania się w butach. Preferuję dynamiczność od takiego wpadania w „budyń”. Jednak nie można zapomnieć, że zawsze jest to indywidualna preferencja biegacza – jego wagi oraz podłoża, po którym biega… Czyli, jak widzisz, jest kilka zmiennych.
– Jak wygląda proces testowania nowych modeli butów czy sprzętu biegowego?
Kwestia testów opiera się na szkoleniach, które odbywamy z poszczególnymi markami, podczas których dowiadujemy się o nowościach, technologiach i produktach. Dzięki takim szkoleniom mogę pogłębiać swoją wiedzę, którą następnie przekazuję dalej i dzielę się nią z innymi. W ten sposób pozostaję na bieżąco z nowinkami technicznymi w świecie biegowym. Zdobyta wiedza umożliwia mi pomoc w doborze odpowiednich butów oraz innych produktów. Zawsze cieszę się, gdy mogę wesprzeć każdą osobę, która poszukuje butów do biegania, naprawdę zachęcających do wyjścia na trening. W końcu o to właśnie w tym wszystkim chodzi.
– Czy zdarzyło Ci się testować jakiś sprzęt, który kompletnie Cię rozczarował? Czy później byłeś szczery ze swoją opinią kiedy klient był w wejściu zdecydowany na zakup jakiegoś np. konkretnego buta?
Co do sprzętu, bywa różnie. Wiadomo, że każdy ma oczekiwania, które zderzają się z rzeczywistością w momencie testowania. Były produkty, które nie trafiły w mój gust. Nie biegam w butach, które mi nie odpowiadają, bo wychodzę z założenia, że nie ma sensu męczyć się w czymś, co mi nie odpowiada.
Jeśli chodzi o moje opinie, zawsze staram się pomagać klientom na tyle, na ile mogę. Działam według zasady, że obsługuję innych tak, jak sam chciałbym być obsłużony, co uważam za kluczowe.
Często obsługuję osoby, które wiedzą, czego chcą, jakich butów szukają i w których będą biegać. Można powiedzieć, że wtedy łatwiej jest pomóc i doradzić w odpowiednim wyborze butów.
Nie zapominajmy jednak, że do sklepu przychodzą także osoby, które dopiero chcą zacząć biegać albo biegają od niedawna i nie są jeszcze zorientowane w temacie butów biegowych. W takich przypadkach staram się uświadamiać, co i jak, a następnie wspólnie poszukujemy butów, które będą posiadały cechy potrzebne danemu biegaczowi. Czasem taka osoba nie wie, na co zwrócić uwagę, co jest ważne, a co nie… Najgorzej jest, kiedy sama nie wie, czego potrzebuje i jakie ma być przeznaczenie tych butów.
– Jakie modele zapowiadają się jako hity obecnego sezonu, jest coś na co warto czekać?
Co do zapowiedzi i nowości na 2025 r., na pewno pojawia się kilka ciekawych modeli. Można powiedzieć, że jak co roku – warto czekać.
Swoje premiery miały już takie modele butów, jak Salomon Ultra Glide 3 w wersji S/Lab i zwykłej. Są to buty z innowacyjną podeszwą, która posiada wgłębienia, aby tłumić wstrząsy na kamieniach i odciążać stopy na dłuższych dystansach. Dodatkowo warto wspomnieć o nowości od marki Nike – kolejna wersja modelu Vomero, tym razem z oznaczeniem 18, miała już swoją premierę.
Na resztę nowości pozostaje czekać, ponieważ nie zawsze premiery są zapowiadane. Myślę, że spore grono biegaczy czeka na kolejny model Nike Vaporfly 4. Uważam, że jest to bardzo głośna premiera, podobnie jak buty Adios Pro 4 od marki adidas, które pojawiły się jakiś czas temu.
– Czy obserwujesz większą świadomość biegaczy w kwestii wyboru sprzętu, czy nadal wielu sugeruje się wyłącznie ceną lub wyglądem?
Odpowiem tak – zdecydowanie rośnie liczba osób, które mają większą świadomość w kwestii doboru sprzętu biegowego. Są bardziej świadome i zdecydowane, wiedzą mniej więcej, czego szukają i co jest im potrzebne.
To na pewno bardzo dobra wiadomość, ponieważ oznacza, że ludzie czytają, interesują się tematem i bazują na własnym doświadczeniu. Ułatwia to pomoc i dobór dokładnie takiego sprzętu, jaki będzie odpowiedni dla danego biegacza lub biegaczki.
Oczywiście nie brakuje też osób, które dopiero chcą zacząć biegać i nie mają pojęcia, jakie buty wybrać ani na co zwrócić uwagę. Takie osoby często kierują się także ceną, starając się nie wydawać zbyt dużo na buty oraz podstawowy ubiór i akcesoria, takie jak koszulka, spodenki, kurtka, rękawiczki czy czapka.
To wszystko wynika z faktu, że coraz więcej osób biega i prowadzi aktywny tryb życia.
Jeszcze kilka lat temu byłem zaskoczony, gdy podczas treningu spotkałem na trasie innego biegacza lub biegaczkę. Dziś jestem bardziej zdziwiony, jeśli przez 1–1,5 godziny biegania nikogo nie spotkam!
– Wiele osób zadaje pytanie, ile kilometrów „wytrzymują” buty biegowe. Jak Ty na to patrzysz, z punktu widzenia zarówno biegacza, jak i sprzedawcy?
To pytanie chyba zadaje sobie każdy, ponieważ wszyscy bazujemy na informacjach podawanych przez producentów. Przyjmuje się, że żywotność buta treningowego wynosi około 1000–1200 km.
Pamiętajmy jednak, że jest to kwestia indywidualna i zależy od wielu czynników, takich jak waga biegacza czy podłoże, po którym się porusza. Jakby nie patrzeć, jest kilka zmiennych… Warto też słuchać swojego organizmu, bo prędzej czy później nadejdzie moment, kiedy buty po prostu się „skończą” – amortyzacja przestanie działać, a pianka straci swoje właściwości.
W przypadku butów treningowo-startowych przyjmuje się przebieg na poziomie 600–800 km, natomiast buty startowe zachowują swoją responsywność i spełniają swoją rolę przez około 300–400 km. Są to wartości orientacyjne, bazujące na danych statystycznych. Każdy but jest inny i różni się zastosowaną technologią.
– Jak rozpoznać, że pora wymienić buty na nowe, czy jest to wyczuwalne podczas treningów? Chodzi tylko o wspomnianą amortyzację? Znam ludzi, którzy biegaja w butach które mają przebieg grubo ponad tysiąc kilometrów i twierdzą, że wszystko jest ok.
Jeśli chodzi o moment wymiany butów, moim zdaniem najważniejszym czynnikiem jest amortyzacja i zużycie się samej pianki. Słyszałem historie o biegaczach, którzy potrafią wybiegać w jednym modelu 2000–3000 km i twierdzą, że wszystko jest w porządku. Jednak wydaje mi się, że to złudne przekonanie – gdy porównają swoje buty z nową parą, natychmiast wyczuwają różnicę w miękkości, responsywności i dynamice pianki.
To temat, który daje spore pole do dyskusji. Na własnym przykładzie mogę powiedzieć, że nie niszczę nadmiernie swoich butów – wizualnie wyglądają bardzo dobrze i nie powiedziałbyś, że są mocno zużyte. Ale kilometraż robi swoje, a zużycie odbija się przede wszystkim na amortyzacji.
Podsumowując, kluczowym czynnikiem przy wymianie butów jest poziom amortyzacji i to, jak nasze ciało reaguje podczas treningu. W końcu nadejdzie moment, gdy brak tej „miękkości” stanie się wyczuwalny – i to dosłownie na własnej skórze.
– Z jakich „modnych mitów” dotyczących sprzętu biegowego musisz najczęściej wyprowadzać klientów? Czy są sytuacje, które szczególnie zapadły Ci w pamięć?
To naprawdę dobre pytanie… Mógłbym przytoczyć wiele anegdot, bo rozmów z klientami mi nie brakuje.
Jednym z najczęściej spotykanych problemów jest dobór niewłaściwego rozmiaru butów – biegacze często wybierają modele za małe, co skutkuje problemami z palcami i paznokciami.
Kolejna ciekawa kwestia to kolor odzieży. Niestety, wielu klientów nadal skłania się ku czerni. Jednak widać znaczną poprawę i coraz więcej osób wybiera kolorowe ubrania, co znacząco poprawia widoczność biegacza, szczególnie jesienią i zimą, gdy dni są krótsze. Zawsze będę to powtarzał i propagował – bądźmy widoczni dla innych biegaczy, użytkowników chodników, ścieżek i ulic! Kolorowa odzież i różnego rodzaju odblaski to zawsze dobry wybór.
Ciekawym zjawiskiem jest również mylenie stabilizacji z amortyzacją w butach biegowych. Stabilizacja jest kluczowa dla osób z nadpronacją, ponieważ pomaga ją w pewnym stopniu zminimalizować. Amortyzacja natomiast powinna być dobrana adekwatnie do wagi biegacza. Na koniec mogę wspomnieć o jednym z popularnych mitów – czasem słyszę, że grubsze skarpety lub wkładki (np. żelowe) mają wpływ na amortyzację.
– Czy są jakieś rozwiązania technologiczne, które według Ciebie mogą zrewolucjonizować bieganie w przyszłości?
Patrząc wstecz, widzimy, jak bieganie zmieniało się na przestrzeni lat. Ostatnie lata przyniosły rewolucję w postaci karbonu, który napędza buty startowe – pojawia się w formie płytek, wkładek czy wideł, zależnie od marki i modelu. Myślę, że to był największy przełom.
Widzimy też, jak skutecznie działa ta technologia i jak chętnie korzystają z niej biegacze, zwłaszcza ci najszybsi.
Poza tym pianki również przeszły ogromne zmiany – są lżejsze, bardziej dynamiczne, a ich trwałość znacznie się poprawiła. Producenci wydłużyli żywotność pianek, co ma duży wpływ na komfort i efektywność biegu.
Pytasz, czy coś może jeszcze zrewolucjonizować bieganie w przyszłości? Na pewno marki stale pracują nad tym, by buty były jeszcze szybsze, ale co dokładnie planują – tego nie wiem. Sam jestem tego bardzo ciekawy.
Myślę, że musimy uzbroić się w cierpliwość, uważnie śledzić rynek i wypatrywać nowinek technologicznych.
Z mojego punktu widzenia w niedalekiej przyszłości może nastąpić trend, który sprawi, że buty staną się jeszcze lżejsze i szybsze. Spodziewałbym się stopniowego odwrócenia od maksymalizacji amortyzacji na rzecz większej dynamiki. Ale to tylko moje spojrzenie na obecne trendy.
– Co sądzisz o personalizacji butów – np. dopasowywanie do indywidualnego profilu stopy za pomocą technologii jak druk 3D? Czy myślisz, że tak będzie wyglądała przyszlość?
Hmm, ciekawe spostrzeżenie… Nie brałem tej opcji pod uwagę, odpowiadając na poprzednie pytanie.
Możliwe, że ta technologia znajdzie swoje zastosowanie i się sprawdzi. Buty od dłuższego czasu są zindywidualizowane dla poszczególnych biegaczy z elity. To właśnie oni biorą udział w projektowaniu i testowaniu butów – wszystko po to, aby dany model był idealnie dopasowany do ich potrzeb, co pozwala im maksymalnie wykorzystać jego potencjał i swoje możliwości. Technologia 3D jest obecna w wielu branżach i moim zdaniem świetnie się sprawdza. Myślę, że w przypadku butów kluczowa będzie optymalizacja kosztów, aby finalna cena nie była zaporowa dla większości biegaczy.
Warto też wspomnieć, że większość butów biegowych ma wyjmowane wkładki fabryczne, co pozwala na ich personalizację poprzez wkładki ortopedyczne (np. termoplastyczne lub drukowane w technologii 3D). Takie rozwiązanie ma na celu dodatkowe wsparcie i odciążenie stóp.
– Czy widzisz, żeby ekologia odgrywała coraz większą rolę w wyborze sprzętu biegowego – zarówno po stronie klientów, jak i marek? Czy wpływa to na jakość?
Na pewno każdy z producentów butów biegowych stara się wprowadzać elementy z recyklingu. Zrównoważony rozwój jest istotny – to trend ostatnich lat. Nie dotyczy to tylko butów, ale także odzieży. Większą wagę przykładają do tego producenci niż klienci. Przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie. Na rynku pojawiły się już modele butów, które w pełni są wykonane z recyklingu i można je po zużyciu oddać, aby zostały ponownie przetworzone. Jestem zdania, że to naprawdę bardzo dobra inicjatywa, która powinna z czasem rosnąć w siłę. Póki co rzadko zdarzają się klienci, którzy pytają o takie produkty i dla których ma to znaczenie, ponieważ wyznają taką filozofię życia (widać to też po nich – po markach, które mają „na sobie”). Zaobserwowałem, że klienci z każdym kolejnym rokiem są bardziej świadomi i wiedzą, czego szukają.
– A jak oceniasz jakość tych produktów?
W kwestii jakości tych produktów powiedziałbym, że są one naprawdę dobrze wykonane.
Nie miałem okazji testować takich butów, ale oglądałem te modele i muszę przyznać, że naprawdę nie odbiegają od tych biegowych, które wszyscy znamy.
Dlatego też byłbym spokojny o jakość produktów wykonanych w ten sposób. Nie powinniśmy się ich obawiać ani z góry zakładać, że to nie jest produkt „biegowy z prawdziwego zdarzenia”. Myślę, że warto zwrócić na nie uwagę. To z pewnością obecnie moda, trend… Wpisuje się to w nurt recyklingu. Każdy taki krok działa na plus – zyskuje na tym planeta, ale przede wszystkim konsument, czyli biegacz.
Jestem zdania, że każda nowinka technologiczna to coś interesującego – warto je śledzić i kibicować dobrym trendom, które mogą być godne wypróbowania i rzeczywiście zyskać naszą przychylność oraz uznanie.
Salomon Index 1 i 2 czy On Running Cyclone – takie modele już zostały wyprodukowane i funkcjonują w obiegu, że tak to ujmę.
– Na koniec powiedz mi, jak wygląda Twój idealny i wymarzony but biegowy?
Jestem osobą mało wymagającą, jeśli chodzi o buty. Nie ekscytuję się nimi zbytnio, bo tak naprawdę to tylko buty.
Zawsze zwracam uwagę na to, żeby były dla mnie wygodne, bo jeśli tak będzie… to będą dla mnie najlepsze buty na świecie. Podobnie będzie też w Twoim przypadku i u każdej innej osoby. Jednak jeśli mam sprecyzować: but powinien być lekki, dobrze trzymać się nawierzchni, być dynamiczny i wytrzymały.
Idealne połączenie!
Krótko i na temat. Taka byłaby charakterystyka buta, który byłby idealnym!

To by było na tyle! Mam nadzieję, że ta rozmowa pomogła Ci odpowiedzieć na najważniejsze pytania dotyczące butów biegowych. Rozmowa z Albertem to nie tylko solidna porcja wiedzy o sprzęcie, ale też przypomnienie, że za każdym modelem i technologią stoi osobiste doświadczenie biegacza. W świecie pełnym nowinek warto słuchać tych, którzy naprawdę testują buty w boju – z pasją, dystansem i szczerością. Bo na końcu dnia najważniejsze jest, by but po prostu… pasował do Ciebie.
Do usłyszenia!

Dodaj komentarz