Podzielę się z Wami moją recenzją butów startowych New Balance Fuelcell Elite. Opierając swoje doświadczenie w bieganiu w startówkach Nike Vaporfly oraz Adidas Adios Pro, porównałem te trzy modele do siebie, ponieważ są to najczęściej wybierane buty startowe wśród biegaczy.
Po przetestowaniu New Balance Fuelcell Elite na mocnych i szybkich treningach, muszę przyznać, że w tej grupie umieściłbym je gdzieś w połowie stawki. Są mniej dynamiczne i mniej sprężyste niż Nike Vaporfly, które pod tym względem są dla mnie najlepszymi butami startowymi. Na plus oceniam jednak stabilność i wygodną cholewkę NB.
Na początku testowania zastanawiałem się nad szerokością NB Elite w porównaniu do modelu treningowego Rebel, w którym również biegam. Obawiałem się, że startówki mogą być zbyt szerokie i pod tym względem podobne do modelu Rebel. Ku mojemu zaskoczeniu, okazało się, że NB Elite są nieco węższe – chyba nawet węższe niż Adidas Adios Pro 3. Na treningach biegałem w tych butach regularnie w tempach od około 2:50-3:25 min/km. But nie „uciekał” i dawał radę. Co więcej, bieganie w tych butach przy takich prędkościach jest zdecydowanie przyjemniejsze.
Dodatkowo zauważyłem, że podeszwa bardzo dobrze trzyma się nawierzchni tartanu i asfaltu. Niestety, nie miałem okazji testować ich w warunkach deszczowych, ale przypuszczam, że pod tym względem mogą ustępować podeszwie butów marki Adidas. Warto również wspomnieć, że w tych samych butach New Balance Fuelcell Elite, które testowałem, wczoraj brytyjski triathlonista Alex Yee zdobył złoty medal olimpijski. Jego niesamowite przyspieszenie na ostatnich metrach wyścigu pokazało, jak wyjątkowe mogą być osiągi tych butów w warunkach wyścigowych.
Podsumowując, New Balance Fuelcell Elite to bardzo solidne buty startowe, które oferują stabilność i komfort, choć w kwestii dynamiki i sprężystości ustępują Nike Vaporfly – moim zdaniem. Jeśli szukasz czegoś stabilnego i wygodnego na start w maratonie lub półmaratonie, jest to super wybór!

Dodaj komentarz